Tak podziwiac, ze az strach – Wszystko o Ewie (1950)

Wszystko o Ewie Josepha L. Mankiewicza to juz 67 letni film, ktory choc obnazajacy brzydka prawde o odchodzeniu ze sceny pokonanym to wciaz bolesnie aktualny, i kazda celebrytka powinna go obejrzec. Moze cos by z niego zapamietala.

Przypadkowo badz nie w tym samym roku powstal inny klasyk z tego okresu, a mianowicie Bulwar Zachodzacego Slonca Billy’ego Wildera. Obaj panowie, znajac filmowe piekielko od podszewki stworzyli dwa dziela nie tracace na aktualnosci, wysmienicie rozpisane i niestety, obnazajace mit gwiazdy. Bo jak obaj pokazuje, tak szybko jak filmowe gwiazdy wschodza, tak szybko niestety zachodza. I nie ma na to wplywu talent czy uroda. Glowne skrzypce gra tu szczescie oraz wiek.

Wlasnie po 40 jest jedna z glownych bohaterek filmu, Margo Channing (Bettie Davis) – znudzona gwiazda traktujaca juz swoje wystepy jak co najmniej nudny obowiazek, nieco arogancka i bolesnie bezposrednia nawet wobec najblizszych. Wieloletnia slawa i uwaga mediow przestaly byc juz atrakcyjne, a i tez ciekawe propozycje zaczely naplywac rzadziej. Margo jednak mimo swego trudnego charakteru ma wsparcie narzeczonego (Davis Gary Merrill) i przyjaciolki Karen (Celeste Holm). Przede wszystkim zdolala wypracowac sobie stabilne zycie osobiste. Jej zagorzala fanka, mlodziutka Ewa Harrington (Anne Baxter) wie o Margo wszystko i dzieki protekcji Karen, zostaje sekretarka swojej idolki. I od tego momentu ustabilizowany swiat Margo zaczyna sie kruszyc, a gwiazda blednac, Ewa bowiem staje sie jej mlodsza wersja a dodatkowo pomagajac sobie intrygrami podkrada jej role i zdobywa wsparcie uznanego krytyka, Adissona DeWitta (George Sanders.)

To jak bardzo malo na poczatku wiemy o Ewie i jej oddanie Margo sa co najmniej niepokojace, zaden z bohaterow jednak niczego sie nie domysla i w tym zasluga rezysera ktory umiejetnie rozgrywa swoj spektakl. Ewa gra swoja role pierwszorzenie, pytanie tylko czy wymarzona slawa bedzie slodko smakowac? Czy Margo sie podda i odda zyciu rodzinnemu? Tego Wam nie zdradze, bo to seans wart swego czasu.

Wszystko o Ewie ciekawie oglada sie po seansie mini-serialu Feud. Bettie Davis bowiem stworzyla niesmiertelna bohaterke korzystajac z calego wahlarza swych umiejetnosci. Udowodnila tez, ze byla najlepszym wyborem choc dalekim od pierwszego. Wstepnie jedna z aktorek branych pod uwage byla… Joan Crawford 🙂 Joseph L. Mankiewicz dajac jej szanse, umozliwil jej zapisanie sie na stale w historii kina.

Szkoda, ze jedynym Oskarem za aktorstwo zostal uhonorowany George Sanders – jego rola, choc wazna, nie tworzy filmu. Wszystko o Ewie to kino kobiece i zaloze sie, ze relacje Margo i Ewy z latwoscia mozna przeniesc do dzisiejszych realiow – czy to w szkole, na uczelni, czy w pracy. Kazda z nas ma cos z czego nie jest zadowolona, kazda z nas zawsze pragnie czegos innego niz ma. Nieobce jest nam uczucie zazdrosci, a choc Ewa Harrington swiadomie dazyla do zepchniecia Margo w zapomnienie, tak czesto my nieswiadomie staramy sie upodobnic do osob, ktore podziwiamy lub ktorym zazdroscimy.

Polecam ten film kazdej kobiecie nie tylko by zachwycic sie Bettie Davis, ale wlasnie po to by spojrzecna niektore nasze relacje, miedzykobiece, z innej perspektywy. Wlasciwie w interpretacji mezczyzny. Jesli jednak wolicie mocniejsze doznania, to ten sam pan stworzyl pewien film, o ktorym pisalam kilka lat temu – Nagle, ostatniego lata – i on tez jest swietny.

Izabela Dzierżek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *