Co mi przyniesie 2014? Subiektywny przewodnik po premierach.

Każdy szanowany bloger taką listę zrobił bądź jeszcze zrobi, więc i ja nie pozostanę z tyłu, co pozwoli mi też mniej więcej ogarnąć listę filmowych priorytetów. A 2014 będzie obfity w dobre produkcję, to w ogóle będzie dobry rok, tak czuję.

Nie zbaczając zbytnio z tematu, nie ograniczam się w swojej liście do konkretnej liczby, kolejność też nie ma znaczenia. Po prostu te filmy MUSZĘ obejrzeć i nie ma przebacz. Może i Wy czekacie szczególnie na któreś z tych tytułów? 🙂

“The Grand Budapest Hotel”
Chwaliłam “Moonrise Kingdom”, podobał mi się “Fantastyczny pan Lis”, a kolejnej produkcji nie mogę się chyba najbardziej doczekać. Wspaniała obsada – m.in Tilda SwintonRalph Fiennes, Jude Law, Bill Murray, Edward Norton w kolejnej, nieco absurdalnej i zdrowo pokręconej historii pewnego hotelu. Oczywiście warstwa wizualna zachwyca już w samym zwiastunie i to piękne, że Wes Anderson nie tylko nie rezygnuje ze swego charakterystycznego stylu, ale go ulepsza.
premiera w Polsce: 6 czerwca (4 miesiące po światowej…)

“Only Lovers Left Alive”
Jim Jarmush, Tom Hiddleston i zjawiskowa Tilda Swinton? Na rany Chrystusa, to nie może być zły film. Czekam na niego od pierwszego zwiastuna. Powód 1 – aktorzy, to nie ulega wątpliwości. Powórd nr 2 – duszna atmosfera. Powód nr 3 – powrót do jedynego słusznego wizerunku wampirów – eteryczne, nieszczęśliwe istoty skazane na wieczność. Jeśli zdarzy mi się walentynkowa randka w kinie, to jest to jedyny słuszny wybór 🙂
premiera w Polsce: 14 lutego


“Ona”
Miłość i cyfryzacja – wątek o samotności w pędzącym do przodu świecie nie jest nowy. Był już Al Pacino, który zakochuje się w wirtualnej partnerce, był Ryan Gosling z gumową lalą, a teraz mamy Joaquina Phoenixa z obciachowym wąsem – jestem bardzo ciekawa. To jeden z moich ulubionych aktorów i mimo różnorakich odpałów, zwykle nie zawodzi.
premiera w Polsce: 14 lutego

“Imigrantka”
Wspomnainy Phoenix pojawia się i tutaj, a towarzyszą mu Marion Cotillard oraz Jeremy Renner. Ciekawa historia w klimacie burleski, dobra obsada. Czuję się zachęcona pomimo wielu nieprzychylnych recenzji. Szkoda, że świat już dawno widział ten film.
premiera w Polsce: 4 kwietnia (prawie rok od światowej premiery)

“Sierpień w hrabstwie Osage”
Znowu plejada gwiazd m.in Meryl Streep, Ewan McGregor, Benedict Cumberbatch, Julia Roberts. Cała dziwaczna rodzina zbiera się przy chorej na raka matce. Być może to właśnie jej choroba zjednoczy skłóconą rodzinę. Lubie takie “pokoleniowe” filmy i ten raczej również mnie nie zawiedzie.
premiera w Polsce: 24 stycznia

“Piękna i Bestia”
Klasyczna baśń opowiedziana w klasyczny sposób. Być może i nuda, ale uwielbiam Disneyowską wersję i wersję bardzo starą, jeszcze przedwojenną. Liczę na to, że to będzie dobra ekranizacja. Szczególnie, że rolę Bestii gra Vincent Cassel, który będzie fantastyczny, a Bellę Lea Seydoux, która bardzo podobała mi się w “Życiu Adeli”.
premiera w Polsce: nieznana

“12 Years A Slave” 

Chyba największy faworyt w większości nagród. Kolejny film Steve’a McQueena, twórcy “Głodu” i “Wstydu” z gwiazdorską obsadą. Najbardziej czekam na Michael’a Fassbender’a, ale cały film przemawia do mnie i poruszaną tematyką (temat niewolnictwa jest zawsze na topie, ciężko jednak stworzyć faktycznie dobry film, w 100% zadowalający był dla mnie do tej pory tylko “Kolor Purpury”) i realizacją. Czekam z niecierpliwością.
premiera w Polsce: 31 stycznia

Różnorodność, to najlepsze słowo które określa moje zestawienie. Mam nadzieję nie wychodzić z kina zawiedziona. Oczywiście, po drodze pewnie przytrafi się wiele innych produkcji i w tym miejscu właśnie chcę życzyć Nam wszystkim z okazji nadchodzącego roku – żeby nie zawiodły nas filmy, na które czekamy, żebyśmy jako widzowie czuli się dopieszczeni. A tak zupełnie życiowo, to życzę Wam tego co najważniejsze: zdrowia, optymizmu i sił w dążeniu do spełniania marzeń!

Izabel

  • "Imigrantka", "Ona", "Tylko kochankowie przeżyją" – moja trójka faworytów na przyszły rok! 🙂 Pierwszy, bo Cotillard i Phoenix, drugi dla Phoenixa i niezwykłej historii, a trzeci właściwie jedynie z ciekawości, bo zwiastun jest świetny! 🙂 Pozdrawiam i zapraszam na nowy adres bloga: filmoweabecadlo.wordpress.com 🙂

  • Bardzo czekam na "12 years a slave", "August: Osage County" i oczywiście cieszę się z aż dwóch filmów z Joaquin'em Phoenix'em 🙂 Co do "Only Lovers Left Alive" to niestety czytałam gdzieś, że przesunięto datę premiery na kwiecień nad czym strasznie ubolewam 🙁